Spowiedź, część I

 

No to co chcesz wiedzieć? Pewnie wszystko, co? Znam was. Jedni chcą wejść do głowy a drudzy tylko ciekawostki, żeby do gazety napisać. Ty byś chciał jedno i drugie, co? A tak się nie da. I do głowy też się nie da. Byli już tacy i teraz sami muszą się leczyć. Myślisz pewnie, że jak zejdziesz na samo dno to będzie lepiej? Nie będzie. Ale jak chcesz to ci opowiem. Nagrywasz to tym telefonem? To nagrywaj. Mi już niedużo życia zostało. Może nawet mniej niż tobie. To taka spowiedź niech będzie, hehe.

Wysiadłem na Wyścigach. Bo wiesz, wolę smród koni niż tego bydła. Na Monciaku zawsze śmierdziało bydłem. To znaczy turystami. Z całej Polski się zjeżdżali, żeby w tym jednym miejscu śmierdzieć. Pieniędzmi śmierdzieć, wódą śmierdzieć i potem śmierdzieć. Wieczór był i ciepło było to wiedziałem, że tych pijanych z Polski będzie sporo. Nie lubię pijanych. Sam nie piję i się pijaków brzydzę. Ojciec pił dużo. Pił a później bił. Mamę bil i brata starszego. Bo się stawiał. Mnie najmniej bił, bo ja się nie stawiałem. Do szafy właziłem i tam siedziałem cichutko aż zasnął. Teraz do szafy nie wchodzę, ale pijanych unikam. Może sam przy nich strachem śmierdzę i to wyczuwają. Kiedyś miałem takiego koleżkę. Ten się nie bał. Na przejściu, tutaj zaraz obok, przejechał go kiedyś pijany kierowca. To ten mój koleżka się podniósł ze złamaną nogą i na drugiej – zdrowej skakał, jak go z samochodu wyciągał i wpierdol mu spuszczał. A później policja przyjechała… Znaczy milicja, bo to za komuny jeszcze było. Ale co to za komuna była? Takie samo złodziejstwo jak teraz. Przyjechali i na komisariat zabrali. A później do szpitala zawieźli, ale umarł. Mówili, że po wypadku miał obrażenia jakieś w środku. Ale jego żona mówiła, że zanim zmarł to powiedział jej, że temu kierowcy wybacza i że to przez tych skurwysynów w mundurach. Tak powiedział.

No ale nie wiem, czy taki strach to można wyczuć. Pijanego można. I sobie kiedyś obiecałem, że mnie pijanego żadne moje dziecko nie zobaczy. Bo ja dzieci kocham. Ale problem miałem z przewijaniem, wiesz? No bo jak taka małą dziewczynkę, która do ciebie szczebiocze i się śmieje, przewijasz. To przecież ona tam ma wszystko. No jak dorosła kobieta znaczy. Wszystko na miejscu. To ja się dziwnie czułem. Źle mi było i nie chciałem. Mówiłem zonie, że nie chcę, ale ona tylko krzyczała, że nie można na mnie liczyć. No sam wiesz, jakie one są. I wtedy właśnie, jak szedłem z Wyścigów… Takie pindy z naprzeciwko szły. Wiesz jakie, co? Takie są najgorsze. Galerianki, teraz mówicie na takie. Ja myślę, że to kurwy zwykłe. Kurwy chociaż dziewice. Dobre to jest nie? Napiszesz to później? Że kurwy chociaż dziewice?

Patrzysz tak na mnie, bo myślisz, że jestem gorszy? A przecież to wszystko jest jedno kłamstwo. Kurwy zawsze były młode, bo długo nie żyły. I nie tylko kurwy. Widziałeś, ile lat miała żona Mahometa? Sześć, sześć lat, jak się z nią ożenił i dziewięć, jak ją przeleciał. Wiedziałeś? To jak jest? Jedna trzecia ludzi na świecie myśli, że jakiś pedofil to ich prorok? A Jagiełło? 12 lat Jadwiga miała. Wiedziałeś? Pedofil pod Grunwaldem wygrał? Bo to wszystko jedno kłamstwo jest.