Spowiedź, część II

 

Te pindy, co z naprzeciwka szły, jak mnie mijały, to się zaśmiały. Ja nie wiem, czy znasz ten śmiech. Byłeś kiedyś w jakimś liceum czy czymś tam, co? To wiesz, jak to jest, kiedy te wszystkie hormony się napierdalają. No i ja wiem, że przecież nie tylko u chłopaków się napierdalają ale u dziewczyn tez. Może nawet u nich bardziej. Możesz pomyśleć, że co ja tam mogę wiedzieć. To cię może zaskoczę. Ja do ekonomika chodziłem. I tam byłem w klasie jedynym facetem. To okazji miałem dosyć, żeby się nauczyć, czego chcą dziewczyny. I te, co mnie mijały to się tak właśnie śmiały, że wiesz – że ha ha i hi hi, ale że to taki popis przed samcem jest. Bo we mnie samca właśnie widziały. To ja się pytam, czy nastolatka nie może samca widzieć w mężczyźnie i chcieć go dotknąć? Czy to jest złe, że zamiast lalkami się bawić albo Anię z Zielonego Wzgórza czytać, chce się puścić i dowiedzieć się, jak to jest? Bo co, ona gorsza jest? Orgazmu mieć nie może? I teraz zobacz – jeśli ona chce to co ze mną? Ja jestem tylko facetem. Jak baba chce to mój organizm zawsze będzie chciał w niej spermę zostawić. Przecież to jest biologia.

A że młode? To trochę trudno opisać jest. Ale myśl. Twoja żona się zestarzała. Stare cipy są takie… stare, pomarszczone. A jej – dziecka jest czysta, naga, taka naprawdę naga. Moja żona przestała się golić. Miałeś kiedyś w ustach włos łonowy? To nie jest fajne, co? A z dzieckiem? Patrzysz jak rośnie, dotykasz, czyścisz, a później myślisz, że twój członek nieźle by się tam poczuł. A później myślisz już tylko o tym. Zdałem sobie z tego sprawę, kiedy na przeciwko mnie w autobusie siedziała, wiesz, taka mała dziewczynka. I podniosła nogę a ja spojrzałem, żeby zobaczyć, czy ona ma tak, jak moja córeczka. Wiedziałem, że ma majtki, rajstopki a może jeszcze pampersa. Ale jednak wiesz – ten odruch. A później wysiadłem z autobusu i myślałem tylko o niej. Ładna była.

Nie no, to nie tak tylko. Bo wiesz. Przecież myślisz, że to złe. Normalnie to wiesz, że jest złe, że tak nie można. Ale jak cię najdzie to już nie myślisz. Wmawiasz sobie, że to jej nie będzie bolało. Bo przecież nie chcesz, żeby bolało. Nie chcesz krzywdzić. Nikt nie chce. Ale wtedy, wtedy o tym nie myślisz.

Minąłem więc te pindy, co się śmiały i poszedłem dalej. Na plażę poszedłem. Ciemno już było jak w dupie. Kiedy wchodziłem, myślałem, że może się rozbiorę i na golasa wejdę do wody, dobrze sobie zrobię. Nie patrz tak, każdy facet lubi na golasa pochodzić. Lubimy się obnażać. A ja podjarany byłem tymi pindami. Bardzo. Ale kiedy szedłem po piasku wszedłem w coś miękkiego. I wtedy się rozdarła. Od chujów się wydarła na mnie. To jej mówię, żeby cicho była. A ona dalej, że mam spierdalać i że śmierdzę. I to właśnie, że śmierdzę niby, to mnie najbardziej zabolało. Bo ja czysty jestem. Dlatego i po to, żeby już cicho była, żeby ten wrzask skończyć, uderzyłem ją. To ona takim szlochem się zaniosła rzewnym. To się przestraszyłem, że ktoś przyjdzie i jeszcze raz ją uderzyłem. A później bałem się… Sam nie wiem, czego. Chyba tego, co zrobiłem się bałem. I z tego strachu chyba biłem ją dalej. Aż przestała krzyczeć. I przestała się ruszać. I wtedy poczułem, że mi stoi. To pomyślałem sobie, że przecież czemu by nie, że czemu się ma marnować takie ciało.

Później napisali w gazetach, że 15 lat miała, że szczególne okrucieństwo. A przecież… Przecież co ona tam robiła? W nocy? Sama? I dlaczego była agresywna? Dlaczego mnie od chujów? Mnie, dorosłego mężczyznę taka gówniara? A teraz to już wiesz… Nie, wystarczy. Już nic ci nie powiem.