Media samonośne

 

Przerwę w parapisarstwie swym o dzień jeden (sic!) przedłużyć postanowiłem, iżby uwagę swą poświęcić wydarzeniom bardziej aktualnym i ważkim. W tygodniu minionym świat medialny obiegła bowiem wieść o zamachu. Wiemy jakim. Wieść tę opublikowało jedno z mediów a następnie obficie skomentowały media pozostałe. Pod wpływem tychże komentarzy medium własną publikację komentować zaczęło – że się pomyliło a może nie pomyliło, że może tak albo siak. Sensacja więc dla jednych stała się dowodem pewnej tezy, dla innych natomiast dowodem szaleństwa tych pierwszych, przynosząc kolejne poszlaki w ciągnącej się już od wieków sprawie o ustalenie bynajmniej nieolimpijskiej kondycji psychicznej polskiego społeczeństwa. Komentarze coraz bardziej gubiły odcienie szarości, starając się pokazać tylko kolor biały lub czarny a kolejne z nich odnosiły się już nie do samego wydarzenia, ale wyłącznie do wcześniejszych komentarzy. Szczyty popularności zdobyły sondy z pytaniem, kogo powinien przeprosić autor komentarza, w którym pojawił się DJ Trotyl – prezydenta, byłego prezydenta, przyszłego prezydenta USA, prezydenta Rosji, wszystkich Polaków czy Wszystkich Świętych…

Dziecięciem jeszcze naiwnym będąc, zastanawiałem się nad tym, czym są pończochy samonośne. Oddawałem się więc fantazjom, w których pończocha biała niosła pończochę czarną. Na stare lata doczekałem kolejnego już – tym razem prawdziwego chociaż od realiów jeszcze bardziej niż moje fantazje oderwanego perpetuum mobile – samonośnych mediów.

Powiązane: