Boston Ghetto

 

Rzadko bywa tak, że kogoś na świecie interesuje to, co działo się w Polsce 70 lat temu. Jeszcze rzadziej kogoś przejmuje los paru chłopaków urodzonych na Kaukazie. Czy te sprawy mają jeszcze jakiś wspólny mianownik? Okazuje się, że mają ich całkiem sporo. Powstanie w getcie warszawskim było następstwem długiego ciągu zdarzeń zapoczątkowanych absurdalnie chorą nienawiścią przywódców jednego narodu do członków drugiego. Żydom – w związku z ich odmiennością – zawsze łatwo przypinało się różne łatki. Nikt jednak nie posunął się dalej niż hitlerowcy. Miliony ludzi zginęły tylko i wyłącznie dlatego, że ktoś uznał, że Żydzi są gorsi i zasługują na śmierć. Jedynym miernikiem było urodzenie się w tej a nie innej rodzinie. Jaki to ma związek z zamachami w Bostonie? Taki, że całkiem spora grupa ludzi przypina teraz bardzo podobną łatkę muzułmanom i Czeczenom. Czym różnią się od antysemityzmu dziesiątki komentarzy w Internecie? To są dokładnie te same szufladki, którymi posłużyli się Hitler i Goebbels. Bardzo niebezpieczne szufladki.

Jaki jest więc stan dzisiejszej nieświadomości społecznej? Żydów mordowali nie Niemcy, ale niemieccy naziści. Czeczenów w Czeczenii nie mordowali natomiast ani sowieci, ani Rosjanie. Przynajmniej kilkadziesiąt tysięcy ludzi wymordowało się z pewnością samodzielnie w związku ze swoją przynależnością religijną, prawda? A może wszyscy Rosjanie powinni stanąć przed sądem? Ale zaraz… Rosjanie są chrześcijanami, tak? I Polacy są chrześcijanami. Ciekawe, co? Stwórzmy więc kolejne szufladki i kolejne getta. Bądźmy w tym konsekwentni a okaże się, że z hitlerowcami mamy więcej wspólnego niż mieszkańcy polskich ośrodków dla uchodźców z dwoma zamachowcami. Wróć – z dwoma podejrzanymi o zamach.

Powiązane: